W szkole, podobnie jak w różnych innych miejscach, dzieci są narażone na szereg niebezpieczeństw. Różnica polega jednak na tym, że w szkole opiekę nad nimi sprawują nauczyciele i opiekunowie, a nie rodzice. Warto zatem wiedzieć jakie są prawa rodziców/dziecka w przypadku nieszczęścia i na co można liczyć ze strony szkoły.

O tym, jakie sytuacje można kwalifikować jako wypadek w szkole mówi nam ustawa z dnia 30 października 2002 r. o zaopatrzeniu z tytułu wypadków lub chorób zawodowych powstałych w szczególnych okolicznościach zawiera definicję wypadku, zgodnie z którą jest to wypadek uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło między innymi w czasie zajęć dydaktycznych, wychowawczych lub opiekuńczych realizowanych przez jednostki organizacyjne systemu oświaty, zajęć w szkole wyższej lub na studiach doktoranckich albo w czasie odbywania praktyki przewidzianej organizacją studiów lub nauki.  Na podstawie przepisów ww. ustawy można domagać się m.in. renty, jednorazowego odszkodowania czy zwrotu kosztów leczenia, jeśli osoba nie jest ubezpieczona. Ww. świadczenia są wypłacane z budżetu państwa.

Mają one jednak charakter zryczałtowany i nie zawsze zapewniają całkowite naprawienie szkody poniesionej przez ucznia wskutek wypadku. Z pomocą przychodzą w takiej sytuacji przepisy prawa cywilnego, które umożliwiają na drodze sądowej dochodzenie świadczeń wyrównawczych (ponad świadczenia gwarantowane przepisami o świadczeniach z tytułu wypadków). Warto również pamiętać, że większość dzieci jest objęta dodatkowym ubezpieczeniem, które jest zawierane przez szkołę, a rodzice opłacają składkę ubezpieczeniową- z tego tytułu także można otrzymać odrębne świadczenie.

Oczywiście żadne kwoty nie są w stanie wynagrodzić bólu i krzywdy dziecka, dlatego pozostaje mi życzyć, aby Czytelnicy nigdy nie musieli z powyższej wiedzy korzystać w praktyce.

Jakby natomiast ktoś z Państwa mierzył się z problemem odszkodowań, to polecam bloga www.blogoodszkodowaniach.pl